W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Iga! Co jest?!

Iga! Co jest?!

10.05.2025

Sobotę (10 maja 2025) we wczesnych godzinach popołudniowych zapamiętam jako niedobrą. A może powinienem użyć innych słów? Niekomfortową, smutną, rozczarowującą... Nie wiem. Nie ma to znaczenia, bo każdy to czytający wie, że coś złego musiało się zadziać. I zadziało. Przynajmniej dla mnie, jako WIELKIEGO fana Igi Świątek.
Nasza Mistrzyni w ostatnich latach przyzwyczaiła nas do wygrywania niemal wszystkiego. I to było bardzo miłe, ale nie o samo wygrywanie chodzi. Nawet najlepsi mogą mieć słabsze dni, momenty zawahania i tym podobne. Mnie niepokoi jednak coś innego. Nie to, że Iga w ostatnich tygodniach przegrywa więcej niż wcześniej. Taki moment i tak wcześniej czy później by nadszedł. Mnie niepokoi zachowanie Raszynianki. Co mecz wierzyłem, że będzie lepiej, ale niestety, nie idzie to w dobrym kierunku. Dzisiejszy mecz (w Rzymie z Danielle Collins) pokazał mi to najbardziej. Nie mam żalu, że Świątek ten pojedynek przegrała. Mam żal, że do coraz częstszego wypływania z jej ust słowa "kur.." (trwa to już od kilku pojedynków) Iga dorzuciła kompletny brak woli walki, a brak reakcji dzisiaj na dwie czy trzy piłki, które były absolutnie w jej zasięgu, mnie w tym upewnił. Kompletnie nie wiem co się dzieje. Nasza Mistrzyni chyba też nie. Co może być powodem takiego zachowania? Może "afera" dopingowa, przez którą nasza zawodniczka mogła totalnie stracić koncentrację? A może spadek z pierwszego miejsca w rankingu WTA na drugie, którego nie udźwignęła psychicznie? A może w końcu rozstanie z trenerem Wiktorowskim? Właśnie mniej więcej od tych wydarzeń zaczął się "spadek" Igi.
Świątek, to zawodniczka najwyższej klasy. Bogini na korcie. Udowodniła nam to już wiele razy. Ale obecnie to nie ta sama dziewczyna. Trzeba coś zmienić! Koniecznie! Może zrobić przerwę, popracować z psychologiem (pytanie z jakim?), odpocząć od tenisa... Może odpuścić ten sezon, stracić punkty, spaść mocno w rankingu, a po roku wrócić, wygrywać, piąć się w górę? W każdym razie, pomimo, że moja ULUBIONA zawodniczka zapewnia, że ze sztabem wszystko jest ok, ja uważam inaczej, chociaż moje zdanie niewiele się tutaj liczy.
Jedno jest pewne. Ja, wiernym, największym fanem Igi będę zawsze. Jakiekolwiek decyzje podejmie, będą za nią. Będę jej kibicował, a kciuki ściskał tak mocno, że będą łapały mnie skurcze. Wiem, że nasza kochana, stara, dobra Świątek wróci. Wiem, że da nam jeszcze wiele radości. I wiem w końcu, że tak jak obecnie, będę za nią jeździł na turnieje i jeszcze wiele razy bił brawa za zwycięstwa w wielkoszlemowych turniejach. Bo taka jest właśnie nasza prawdziwa Mistrzyni!







Polub nasz profil

Dodaj komentarz

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom: