W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
...jednak WARTA Poznań!
Puchar za zdobycie przez Wartę awansu do Ekstraklasy

...jednak WARTA Poznań!

20.09.2020

To już dzisiaj! Pierwszy raz od 25 lat w Poznaniu będziemy świadkami piłkarskich derbów Wielkopolski na najwyższym poziomie. Ekstraklasowym poziomie! W końcu, po ćwierćwieczu, do grona najlepszych drużyn w Polsce dołączyła drużyna Warty Poznań. Drużyna, która ma ogromne tradycje. Przypomnijmy, że klub z Wildy powstał w 1912 roku, to prawie 110 lat temu. Lata swojej świetności przeżywał już dosyć dawno, aż w końcu nadszedł moment, że jego wiernym fanom serce znów będzie mogło zabić trochę mocniej. Najbliższa okazja ku temu będzie już 20 września 2020 roku, gdy "Zieloni" wybiegną na murawę przy ulicy Bułgarskiej i staną naprzeciwko ukochanej drużyny większości mieszkańców Wielkopolski - Lechowi Poznań. Co to będą za emocje dla Wielkopolan... Ale nie tylko dla Wielkopolan..., dwóm osobom serce na pewno zabije dużo, dużo mocniej. Pierwszą z nich niewątpliwie będzie Łukasz Trałka. Ten wspaniały piłkarz, wiele lat spędził przecież w niebiesko - białych barwach. Mało tego, w sezonie 2014/2015 zdobył w nich tytuł Mistrza Polski oraz dwukrotnie Superpuchar naszego kraju (2015, 2016). Popularny "Trała" w każdym meczu "Kolejorza" zostawiał serce na murawie, a mówiąc w żargonie piłkarskim - "wypluwał płuca". Po prostu dawał z siebie maksa! I tak jest do dzisiaj z tą różnicą, że obecnie robi dla zielono - białych. To w dużej mierze dzięki niemu "Warciarze" awansowali do ekstraklasy, po to, aby w obecnych rozgrywkach udowodnić, że to miejsce im się w pełni należy. Łukasz natomiast cały czas robi swoje ... Czyści środek pola, kreuje akcje i wspiera mentalnie młodych kolegów z drużyny. Dzisiaj (niedziela) będzie to robił przeciwko swoim byłym, niebiesko - białym kolegom. To zrozumiałe, że jego serce zabije mocniej, zwłaszcza, że zgromadzeni na stadionie kibice powinni przywitać go z należnym mu szacunkiem. Ja zrobię to na pewno...
Drugą osobą, której emocje ze zdwojoną siłą dadzą się we znaki jestem ja (Mariusz Frąckowiak). Z jednej strony z całych sił kibicuję Lechowi, mam swoje miejsce przy Bułgarskiej, podziwiam piłkarzy Lokomotywy, z drugiej jednak serce prowadzi mnie w kierunku piłkarzy z Wildy. Nie ma się jednak co dziwić... W tym klubie spędziłem osiem lat, podczas których uczyłem się gry w piłkę, szacunku do przeciwnika, czy wreszcie kształtowałem charakter sportowca. To był piękny czas. Znałem każdy zakątek klubowych obiektów, byłem w nich po prostu zakochany. Grając i trenując w zespole Warty byłem jednocześnie wielkim fanem Lecha. Pamiętam jak trudno było pogodzić to, aby podczas jednego weekendu znaleźć się na trzech meczach: swoim, Warty, Kolejorza. Czasami było to niestety niemożliwe. Wówczas wybierałem kameralne boisko przy ul. Droga Dębińska (dawna ul. Bema). W mojej piłkarskiej przygodzie momentem o którym w przypadku wielkopolskich derbów chciałbym wspomnieć była kontuzja. Moja pierwsza, bardzo poważna kontuzja ... Otóż, po raz pierwszy skręcenia kolana doznałem na stadionie na poznańskim Dębcu, gdy w zielono - białych barwach graliśmy z drużyną Lecha. To właśnie od tego meczu rozpoczęły się moje problemy z kolanami, które ostatecznie zmusiły mnie do zakończenia piłkarskiej przygody.
Wracając jednak do derbów. Jedno jest pewne, oczy całego Poznania od godz. 17.30 będą zwrócone na obiekt przy ul. Bułgarskiej. Fantastyczne jest to, że kibice obu drużyn będą mogli zasiąść obok siebie, ponieważ stolica Wielkopolski to chyba jedyne duże miasto w Polsce w którym nie ma nienawiści pomiędzy lokalnymi klubami. Jest to tak fantastyczne, że aż w dzisiejszych czasach niespotykane. I właśnie za to należy się szacunek kibolom Lecha, bo to oni w zdecydowanej większości opanują stadion. To oni zapewne zdominują Poznań swoimi przyśpiewkami, to oni przygotują fantastyczną oprawę meczu, jednak pośród nich znajdzie się ten jeden, któremu pomimo wielkiej miłości do drużyny z Bułgarskiej, dzisiaj trochę mocniej serce zabije dla Zielonych. Tak, to ja będę tą osobą...


...jednak WARTA Poznań!


Polub nasz profil

Dodaj komentarz

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Ibrachim Kowalski
niech się nie poisra przypadkiem ;)
Odpowiedz
Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom: