W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Historia jak z bajki!

Historia jak z bajki!

25.08.2019

Takie historie chwytają za serce ... Cliff Young był zwykłym farmerem, który opiekował się stadem owiec. Bardzo często, gdy zaczynał padać deszcz, Young zaganiał owce do zagrody, co czasami zajmowało mu nawet trzy dni. Te działania, bezsprzecznie pozwoliły mu wyrobić sobie niezłą kondycję. Cliff postanowił to wykorzystać i w 1983 wystartował w ultramaratonie Sydney – Melbourne, którego trasa liczyła sobie aż 875 kilometrów (rok wcześniej wystartował w biegu na 1000 km, ale w połowie dystansu zrezygnował). Na starcie zawodów, nasz bohater pojawił się w kaloszach i roboczym stroju. Dziennikarze i jego konkurenci nie mogli wyjść z podziwu, robiąc sobie z Younga niezłe żarty. Cliff jednak wiedział co robi. Miał plan (chociaż nie wynikał on z jego strategii, a z niewiedzy). Od samego początku biegu został mocno w tyle. Nie przejmował się tym jednak zbytnio, ponieważ wiedział, że to co straci w ciągu dnia, nadrobi w nocy. Australijczyk nie zamierzał po prostu kłaść się spać bo myślał, że tak należy robić. Po piątej nocy stanął na czele grupy. Z każdą kolejną chwilą tylko powiększał swoją przewagę, aby ostatecznie wbiec na metę jako pierwszy, bijąc poprzedni rekord o 2 dni! Jego czas to 5 dni 15 godzin i 4 minuty! I na koniec ważna informacja. Cliff Young, który był wyśmiewany i niedoceniany na starcie, miał wówczas ... 61 lat! To właśnie w tym wieku, rozpoczął swoją sportową karierę! Jako zwycięzca zawodów, nasz bohater otrzymał nagrodę w postaci 10.000 dolarów australijskich. Nie wiedział przed biegiem, że w ogóle dla zwycięzcy jest przewidziana jakaś nagroda. I tym razem Young znowu wszystkich zaskoczył. Postanowił pięciu biegaczom, którym udało się dokończyć bieg, wręczyć po 2.000 dolarów. Sobie nie zostawił ani centa ... Zmarł na raka w 2003 roku w wieku 81 lat


Polub nasz profil

Dodaj komentarz

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom: